Wróżenie z fusów
Rynek funduszy inwestycyjnych jak na razie nie reaguje zbyt nerwowo na sytuację w Grecji oraz innych europejskich rynkach finansowych. Mimo to nie jest już tak różowo jak na przykład w roku ubiegłym, kiedy to odnotowano duże wzrosty na tym rynku. Na początku obecnego roku prognozy funduszy inwestycyjnych nie były już tak optymistyczne, ale analitykom było daleko do pesymizmu. Nadal prognozowano dobre wyniki i takich nadal inwestorzy się spodziewali. Pierwszy kwartał tego roku nie był zły dla inwestorów, chociaż wzrosty nie były takie jakich oczekiwano. Kwiecień jest typowym miesiącem wiosennym kiedy to zima przeplata się z wiosną, podobnie było na na rynku funduszy inwestycyjnych, gdzie dobre momenty przeplatały się z gorszymi. Skąd taka huśtawka nastrojów i wyników? Z pewnością przyczyniła się do tego Grecja, pogrążona w chaosie finansowym z ciążącym na niej widmem bankructwa. Teraz prognozy funduszy inwestycyjnych nie są już tak optymistyczne, a analitycy finansowi zachowują daleko idącą ostrożność w prognozowaniu wyników.
- I trudno im się dziwić, ponieważ sytuacja naprawdę się komplikuje. Nigdzie nie jest powiedziane, że wpompowanie tylu euro w rynek grecki przyniesie dobre skutki. Dlatego tak niepewna jest sytuacja, wzrost awersji do ryzyka, a co za tym idzie do inwestowania w fundusze akcji, spadki kursów walut i obniżka obligacji. Czy w takiej sytuacji można dziwić się, że prognozy funduszy inwestycyjnych nie są już tak optymistyczne jak na początku roku? A mimo to kwiecień na polskich rynkach zamknął się niewielkimi, ale zyskami. Na przykład kwietniowy bilans spadków i zysków okazał się plusowy dla posiadaczy polskich akcji wig20 (+ 2,1%), indeks szerokiego rynku zyskał nieco mniej + 2%. Niestety gorzej sobie radziły małe i średnie spółki. Dobrze natomiast wypadły spółki branży spożywczej, których zyski odnotowano na poziomie 5,7%. Ale były i straty. Na przykład wig-chemia stracił 3,4%, wig-telekomunikacja 1% oraz subindeks firm informatycznych dołował na granicy 0,8%. – stwierdził doradca finansowy.
W takiej sytuacji inwestorzy stają się coraz bardziej ostrożni w swych planach inwestycyjno-finansowych. Wielu decyduje się jednak na bardziej bezpieczne finansowanie – również na rynku lokat bankowych, czy produktach strukturyzowanych. Kwiecień dla funduszy mieszanych był w miarę łaskawy. Najbardziej dla kbc beta sfio, który wypracował w kwietniu 3,8% a wciągu ostatnich 12 miesięcy aż 40%. Niestety tym razem bardzo słabo wypadł fundusz pko-zrównoważony fio, tylko 0,4% zyskiem. Kiepski to był miesiąc dla funduszy stabilnego wzrostu, bowiem średni wzrost kształtował się w granicach 0,8%. Ale od funduszy stabilnego wzrostu nie oczekujmy miesięcznych zwrotów jakie odnotowują fundusze akcji.